Dzisiaj mama moich pań wtarła mi w kark takie dziwne coś, że niby to jakiś "cudowny środek" na pchły i kleszcze. Potem przez jakąś godzine nie mogłem wejść na łóżko moich pań się położyć (co uwielbiam

, nie mogli mnie głaskac itp. Teraz na szczęście leże sobie i wygrzewam, oby trwało to dłuuuugo.